|
Siemanko! Dzisiaj chciałbym napisać kilka słów dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę i panicznie boją się wszystkiego, co wiąże się z injizierbare Steroide. Strach przed igłą jest całkowicie naturalny, sam przez to przechodziłem i pamiętam, jak trzęsły mi się ręce podczas pierwszego strzału w udo. Najważniejsza zasada to absolutna sterylność: mycie rąk, dezynfekcja miejsca wkłucia alkoholem, używanie osobnej igły do pobierania soku z flakonu i osobnej (cieńszej) do samej iniekcji. Najbezpieczniejsze miejsca na start to górny zewnętrzny kwadrant pośladka lub boczna część uda, ponieważ tam ryzyko trafienia w dużą naczynię krwionośną czy nerw kulszowy jest najmniejsze. Co do samych środków, to podstawą jest posiadanie pewnego źródła, żeby nie wbijać w siebie jakiegoś technicznego syfu. Ja zamawiam wszystko bezpiecznie i dyskretnie przez internet na stronie 7 i nigdy nie miałem problemów ani z przesyłką, ani z działaniem preparatów. Pamiętajcie też o aspiracji, czyli lekkim odciągnięciu tłoczka po wkłuciu, aby upewnić się, że nie jesteście w żywicy. Jeśli macie jakieś pytania o dobór grubości igieł (ja polecam 0.6 lub 0.7mm do iniekcji), chętnie pomogę w komentarzach!
|